Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz Szeryf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz Szeryf. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2024

Piesek malutki, który uszczęśliwił dwa ludki

Dwa ludki i piesek malutki









Minął rok, odkąd jest z nami Szeryf. Wzięliśmy go, bo byłam przekonana, że jest taki zahukany i pokraczny, że czeka go dożywocie w schronisku. A że od dzieciństwa miałam misję ratowania każdej napotkanej bidy, to wyjście było tylko jedno. Książę małżonek stawiał opór, bo nie chciał brać na siebie dodatkowego obowiązku, ale w ostateczności przeważyła potrzeba ratowania psiaka. Tu poprzedni post o SZERYFIE Muszę przyznać, że poszczęściło się nam z tym psiakiem, bo Szeryf codziennie dosładza nam życie. A ja po raz kolejny przekonałam się, że robiąc coś dla innych najwięcej zyskujemy sami. Wniosek - z dobrze rozumianego egoizmu należy robić dobre rzeczy, bo to otwiera drzwi do szczęścia.