Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 21 października 2024

O jesieni zatrzymanej w kadrze ciąg dalszy

To idziemy dalej w jesienne pejzaże, bo w poprzednim poście nie udało mi się zakończyć fotorelacji z jednego, długiego spaceru. 

Niedługo przed zachodem słońca niebo hojnie sypnęło złotem.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 






















 

Słońce nie zmyliło ptaków, które przed zapadnięciem zmroku zaczęły zajmować w koronach drzew swoje miejscówki. Wzięłam z nich przykład i poszłam w kierunku domu. Po drodze obserwowałam cudne, jesienne niebo. Gdzieś dalej padał deszcz, bo szybko pociemniało, ale po chwili pokazała się tęcza.






















A kilka dni wcześniej miałam taki wieczorny widok z okna. Cuda panie, cuda. Rację miał Einstein, że: "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: jeden jakby nic nie było cudem, i drugi jakby cudem było wszystko." Mnie podoba się ten drugi sposób.
























I na dzisiaj to by było na tyle.

7 komentarzy:

  1. Nie wiem, jaka będzie pogoda w sobotę, ale może by tak wsiąść w autobus i wybrać się do lasu? A choćby i w deszcz - pal sześć!
    Już czuję, że moja głowa szuka wymówek: a bo okna by się zdało pomyć, takie brudne już. A bo to, abo tamto... Byle tylko wewnętrzny leniuch poczuł się usprawiedliwiony.
    A życie ucieka...

    OdpowiedzUsuń
  2. No bo ludzie już tak mają, że jak wiedzą, że robią coś, czego robić nie powinni albo nie robią tego, co powinni, to szukają usprawiedliwienia. Często szukanie usprawiedliwienia zjada im całą energię, którą mogliby wykorzystać na poprawienie sobie życia.
    Wiesz co masz robić, więc po prostu to zrób. Okna będą na miejscu gdy wrócisz 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Basiu, dopiero teraz zauważyłam, że skomentowalam anonimowo. Wybacz.
    A mnie chyba sam Wszechświat wysłuchał, bo napisała dziś do mnie siostra z pytaniem, czy pojadę z nią na jej działkę. A działka niczym w małych Bieszczadach - pagórkowata, otoczona lasami. Pięknie tam jest i oczywiście zgodziłam się na wyjazd i pracę fizyczną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny masz widok z okna, jarzębina w swoich koralach baśniowa...
    Przypomniałaś mi, że muszę wreszcie posadzić jarzębinę, nie bardzo wiem gdzie ją nabyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno. Gdy przeprowadzałam się z domu z ogrodem do bloku, bałam się, że będę żyła otoczona betonowym klockami. Jednak miałam szczęście, bo na moim osiedlu jest bardzo dużo zieleni. Z jarzębina nie podpowiem, bo ja jestem ogrodniczka doniczkowa. Pozdrawiam 🙂

      Usuń