Kot przybłęda
opiekuje się ślepym psem. Wyprowadza psa na spacer, grzeje swoim
ciepłem jego stare kości. I żyją sobie cudnie, jak pies z
kotem... Zobaczcie sami
Ten
filmik przypomniał mi inną psio-kocią historię. Miałam kiedyś w
domu podobną parę. Psa znajdę i kota, którego oswoił i
przygarnął mój
mąż. Na
początku Rudy zamieszkał na korytarzu piwnicznym, bo baliśmy się
wziąć do domu dzikiego dachowca. Poza
tym, nasza Miśka
nie znosiła kotów i chętnie
ten brak sympatii manifestowała. Jednak z czasem Ślubny
zaczął przyprowadzać Rudego do domu, żeby tych
dwoje się poznało.
I
stało się, Miśka szybko doceniła nadzwyczajność Rudego i
zapałała do niego wiernopoddańczym uczuciem. Łaziła za nim krok
w krok, lizała go, dzieliła się zawartością miski, oddała mu
swój kocyk i miejsce w kojcu. Szalała z niepokoju, gdy na chwilę
znikał jej z oczu. Rudy pozwalał się adorować, ale był stanowczo
mnie wylewny w okazywaniu uczuć.
Niestety,
na swoje nieszczęście Rudy zaufał ludziom i źle się to dla niego
skończyło. Na jednym ze spacerów został kopnięty w
krtań przez ludzkie bydlę i nie było dla niego ratunku. Trzeba było go uśpić. Miśka długo nie mogła sobie
znaleźć miejsca, my zresztą też.
![]() |
POCZĄTEK ZNAJOMOŚCI, KAŻDE JE ZE SWOJEJ MISKI |
![]() | |||||||||||||
MISIA ZJADŁA CIASTECZKA - DOWÓD RZECZOWY OKRUCHY NA BRODZIE |
![]() |
MISIA ROBI Z MARTĄ PRZEGLĄD KOLOROWEJ PRASY |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz