Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 13 lipca 2020

Mamo napisz o tym

Mamo napisz o tym, powiedziała moja córcia, która podobnie jak ja nie znosi ściemy. No to piszę. Dziecka trzeba się słuchać, bo ktoś nam musi podać tę szklankę wody na starość.

Na wstępie powiem, że ja nigdy nie staję za kimś, bez sprawdzenia, czy aby na pewno wiem, za kim się opowiadam. Tak samo, jak nigdy nie odrzucam kogoś tylko przez to9, że inni odrzucają. Dlatego, jak w wyborach mam oddać na kogoś swój głos, to sprawdzam, kim ten ktoś jest, jaki ma program, co sobą reprezentuje i kogo popiera. Z tego powodu oglądałam wystąpienia wyborcze wszystkich kandydatów w I i II turze wyborów. 

Inni chyba tak nie robią, wnioskuję z wyniku wyborów, dlatego mamy co mamy. Niesamowicie wkurzają mnie ludzie, którzy deklarują, że polityka ich nie interesuje, nie sprawdzą na kogo tak naprawdę chcą zagłosować, ale lecą wrzucić głos do urny. Jeżeli inni robią tak, jak ja, ale dalej głosują, na tych, którzy obiecują gruszki na wierzbie, a cichcem rozwalają demokrację, to znaczy, że Ci głosujący  wydzierżawili głowę od jakiegoś durnia. Jak można chcieć oddać całą władzę w jedne ręce? Nie rozumiem. Rewolucja pożera własne dzieci, więc kaczyzmrewolucja też zacznie. Jednak, żeby to wiedzieć trzeba znać historię i nie mieć sklerozy, jak większość wyborców 60+, która zapomniała swoje doświadczenia z PRL. Ale dość przytyków, wracam do tematu.

Obejrzałam ostatnie wiece wyborcze Trzaskowskiego i Dudy. Mało tego, wiec Dudy oglądałam dwa razy, bo ja jednak za głupia jestem, żeby od razu zrozumieć, jakimi to meandrami płynie myśl człowieka, który "nie posiada inteligencji, bo w to miejsce ma wykształcenie", jak mawia Star, moja mądra koleżanka.


Podczas całej kampanii wyborczej Duda głównie mnie straszył i zniesmaczał, a na koniec tak mnie ubawił, że aż się popłakałam ze śmiechu. Żeby nie śmiać się sama, dzielę się z innymi, bo tylko śmiech może nas uratować przed tym zalewem głupoty, która została przez rządzących nobilitowana do miana "ichniej prawdy".

Dla porządku wklejam link, żeby ktoś nie posądził mnie, że zmyślam, bo niektórym może być trudno uwierzyć, że aż tak można bredzić. Duda udowadnia, że można. Podaję czas najzabawniejszego fragmentu: 19,17-20,04, bo zdaję sobie sprawę, że obejrzenie całego wystąpienia jest mordęgą.

We wspomnianym fragmencie nagrania widać, że Andrzej Duda przeszedł sam siebie w opowiadaniu elektoratowi bajek z mchu i paproci. Cytuję słowo w słowo, żeby Boże broń, niczego nie uronić, jakby się komuś nie chciało oglądać nagrania. Ja jednak namawiam, żeby obejrzeć wskazany fragment, bo słowo pisane nie odda tej ekstazy i aktorskiego zaangażowania, które Duda włożył w tę historię, jak z Rodziewiczównej, chociaż literacko znacznie słabszej.

"Kiedy jechaliśmy przez Kujawy dudabusem  to jak to na Kujawach, pola, pola, pola, piękny widok, piękna pogoda dudabus mknie. 
Poranek, ja patrze. 
Nie ma żadnych domów dookoła, wokół pola. Stoi kapliczka przydrożna i przy tej kapliczce stoi kobieta, dziewczyna z dwoma chłopcami, trzymając ich za ręce, a w drugich rękach chłopcy trzymają polskie flagi, małe chorągiewki i machają. 
Pani specjalnie przyszła z tymi dziećmi po to, żeby nam pomachać, żeby pomachać przejeżdżającemu dudabusowi i pomachać mnie i całej załodze dudabusa, muszę wam powiedzieć, że było to niesamowite."

Noooo, to było rzeczywiście niesamowite. Zmieścić w niecałe dwie minuty tyle banału i bogoojczyźnianej fantastyki, to trzeba umieć.  Ci chłopcy trzymający w
"drugich rękach" te chorągiewki i jeszcze przydrożna kapliczka w tle, no czy można lepiej ściemniać? Na pewno można, ale Duda widocznie nie potrafi. Poza tym, on przecież mówił do prostego człowieka, a prosty człowiek wg założeń PiS, jest głupi i wszystko kupi. I tu muszę oddać pisowi, że trafnie ocenia swój elektorat.

Ja do elektoratu PiS nie należę, więc lubię wiedzieć, co i po co ktoś mówi. Dlatego zastanawiałam się, co powoduje, że człowiek z tytułem doktora tak bredzi. Najpierw pomyślałam,  że coś mu nie stykało, na linii mózg - język, bo chwilę przed przytoczoną tu historią, powiedział, że serce ściskało mu się ze wzruszenia, więc  może miał zablokowany dopływ tlenu do mózgu i dlatego tak popłynął. Ale tu włączył się mój mąż, który oglądał ze mną wiec. 
- No nie żartuj, przecież Duda od początku uprawiał bajkopisarstwo i głównie bredził - powiedział, bo lubi pozbawiać mnie złudzeń.  
Nie sprzeczałam się, bo mąż pilniej śledził wszystkie wystąpienia Dudy, więc mógł więcej wiedzieć. A ja tak mam, że z faktami nie dyskutuję.

Mam jednak, kilka pytań, które mnie nurtują po wysłuchaniu tej łzawej historii.
Skąd na odludziu wzięła się matka z dziećmi z drugimi rękami, skoro wokół nie było żadnych  zabudowań?
Co na to, Rzecznik Praw Dziecka, że rodzona matka wlecze dzieci bladym świtem pod kapliczki na odludziu, gdzie co nie daj Bóg, mogą spotkać księdza pedofila?
Czy ABW albo CBŚ sprawdziło skąd rzeczona matka wiedziała, kiedy i jaką trasą będzie jechał dudabus? Bo przecież przy przeciekach do nieodpowiednich osób, to głowa państwa mogła być zagrożona. I od razu dodam, że  nie tyle chodzi mi o tę głowę, co o jakość pracy służb.
No, chyba, że to dobrze doinformowany działacz PiS, wywlókł dzieci i matkę z łóżek, żeby ich dowieść pod kapliczkę, żeby se mogły drugimi rękami pomachać.
Dlaczego wreszcie Duda nie zatrzymał tego dudabusa, żeby podziękować matce i synkom z drugimi rękami?  Chyba tak by wypadało zrobić. Powiedzenie na wiecu, że jak pani go ogląda, to on pani dziękuje, to chyba jednak za mało. 
A co z podziękowaniem synkom z drugimi rękami? Namachały się chłopaki dudabusowi i nawet marnego dziękuję nie usłyszały. To jest bardzo niewychowawcze i świadczy o przedmiotowym traktowaniu dziecka. O ile pani, miała szansę usłyszeć podziękowania w telewizji, to dzieci chyba nie oglądają przed północą TVPinfo. W epoce, która teraz wraca, to pierwsi sekretarze przynajmniej głaskali dzieci po główkach. A teraz nic? To muszę zaprotestować, bo takie postępowanie bardzo mi się nie podoba.

Na koniec tego długiego wpisu (chciałyście to macie, było protestować, że piszę kobylaste posty) chcę wrócić na chwilę do Agaty Dudy, żony rezydenta w pałacu prezydenckim. 

Jak wszyscy wiedzą, ta pani przez pięć lat milczała, jak ta żona Lota. Aż tu na wieczorze wyborczym tak w niej wezbrały te niewypowiedziane słowa, że rzuciła się na mikrofon i małżonek prawie siłą musiał jej bronić dostępu do elektoratu, bo akurat  był zaplanowany  hymn. Ale kobita się uparła i jednak przemówiła. I powiem Wam, że wolałam jak siedziała cicho, bo wtedy miałam złudzenia. Niestety. Okazało się, że państwo Dudowie, jak to się mówi, są po jednych pieniądzach. Co to za tłumaczenie, że ona siedziała, jak mysz pod miotłą, gdy działy się ważne sprawy, bo ona w ten sposób protestowała przeciwko złym mediom. Co za hipokryzja się z tej kobity wylała. Przecież miała do dyspozycji te dobre pisowskie media i tam mogła mówić tak jak robił to jej mąż, będący stałym gościem TVP. No chyba, że ona udawała niemowę, żeby w zawoalowany sposób protestować przeciw Tvpis, to wtedy zwracam honor. TVP jest tak publiczna, jak publiczny szalet, bo oba te podmioty dają podobny produkt.

Jednak ten woal był tak szczelny, jak ta smoleńska mgła, więc nikt nie wiedział, o co chodzi i niepotrzebnie kobita siedziała przez pięć lat z gębą na kłódkę. 
I na dzisiaj to by było na tyle.

Rysunek kapliczki złowiony w sieci. Niestety bez chłopców, którzy mają drugie ręce. 

25 komentarzy:

  1. Ciekawe, czy skoro już sprawdziła,
    że da radę coś powiedzieć /czy przeczytać/ do mikrofonu, to będzie już nam świat ubarwiać swoimi wypowiedziami, czy znowu zamilknie? Bo może ona tak raz na 5 lat ?...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym wolała opcję, że raz na 5 lat, bo jeden Duda jest trudny do zniesienia, a zduplikowany to jeszcze większy koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ales mi zadala!! Przeciez wiesz, ze ja jak sroka, ktora widzi ze jak sie swieci to musi skubnac, a ja jak widze link to musze
    kliknac. No i kliknelam i cudem jakims przezylam te sieczke bezmozgowia. Ale do tej pory nie wiedzialam, ze Lesio od Kaczorow byl wice prezydentem Solidarnosci, podejrzewam, ze jeszcze rok - dwa i zostanie prezydentem:)))
    Ta obecna Solidarnosc to powinna zmienic nazwe bo z tego co widze i slysze to juz nie jest ten sam zwiazek sprzed 40 lat.
    Z drugiej strony to jak Dupa (nie poprawiac) mowil o tych "zawroconych do kraju" to przez moment pomyslalam, ze moze by wyslac ten majdan, ktory pakuje nie na polnoc gdzie kupilam dom ale wlasnie do Polski, w sumie to i tu i tam bagno.
    My mamy obecnie wybor miedzy pomaranczowym kretynem a facetem z mocna demencja:))) ja siedze i patrze na ten cyrk i ciesze sie, ze juz nie glosuje. Mam to wszystko gleboko w odwloku i na pewno nie bede moim glosem popierac idiotyzmu po zadnej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, ja to nawet bym się cieszyła, jak Ty byś z tej Ameryki wróciła, ale jedź do tego nowego domu trochę dalej od NY. W USA szybciej będzie normalnie. Tu nie dałabyś rady przetrzymać takiej ilości głupoty, ksenofobii i klerykalizmu. Ja Ci dobrze życzę, więc do Polski z powrotem nie zapraszam. Popatrz Ty za pierwszej Solidarności musiałaś uciekać za ocean, a ja za drugiej nawet nie mam gdzie uciec. Ale ja stara jestem, więc długo się męczyć nie będę. Tylko tych dzieci z drugimi rękami mi żal.

      Usuń
    2. W US tez nie bedzie normalnie. Ten kraj trzeba zburzyc do golej ziemi, zaorac a potem probowac zbudowac cos nowego. Jednak do Polski nie wroce, tam nawet 3 tygodnie wakacji mnie meczy bardziej niz amerykanska rzeczywistosc.
      Juz jestem za stara zeby gdzies znow zaczynac od nowa, wiec nawet o tym nie mysle.

      Usuń
    3. A jeżeli chodzi o burzenie i zaoranie, to sądzę, że w Polsce są na to większe szanse))) Ale nie dziwię Ci się, że nie chcesz wracać. Kiedyś myślałam, że nie mogłabym żyć poza Polską. Teraz myślę, że gdybym była młodsza, to chciałabym spróbować. Tak mam dość tych prawych i sprawiedliwych inaczej.

      Usuń
  4. Ja tak jak Star, sie nie powstrzymalam, ale niestety nie mialam szansy tego pana z tak zwanej Solidarniosci (bo tylko nazwa pozostala) wysluchac, bo mi sie po prostu nie chcialo. Za to trafem, przypadkiem jakims zatrzymalam sie na slowach Dudusia akurat w momencie jak mowil o tych kalpiczkach i chlopcach z drugimi rekami no i uslyszalam na wlasne uszy. Wiecej mi sie nie chcialo.
    Scieme to akurat uprawiaja wszyscy politycy, niezaleznie z ktorego ramienia wystepuja i ile maja rak i nog. Rzygam ostatnio polityka, doglebnie i szczerze. To sie musi kiedys oodwrocic, kazda opresja konczy sie rewolucja. A potem jest tak samo. Jestesmy zgubieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Toż dlatego podałam ramy czasowe, bo ja tego gówna słuchałam dwa razy, więc wiem, jaki to ból. Boję się, że Ty niestety możesz mieć rację. Na wszystkich rewolucjach, oprócz francuskiej, najgorzej wychodzą ci najsłabsi i najbiedniejsi. Także wyborcy PiS pierwsi oberwą po dupie. Niestety, cała reszta Polaków też.

    OdpowiedzUsuń
  6. Abasiu, ja sie nie ekscytuje ani wynikiem ani jego brakiem. To wszystko to szopka dla mas.
    Gdzies na jakims blogu autorka w mocnych slowach napisala o tym , co sadzi o Polakach niemieszkajacych w Polsce , a glosujacych w wyborach, ale nie chcialo mi sie jej zapewniac, ze ja wlasnie dlatego nie glosuje.
    Mieszkam 15 lat poza Polska i jeszcze przez pierwsze lata zadawalam sobie trud.
    Zycie na Zachodzie i w odpowiedniej odleglosci od Polski oraz poznanie mechanizmow dzialania “demokracji zachodniej” utwierdzily mnie w przekonaniu , ze wszelkie wybory sa bezcelowe.
    Caly swiat zachodni, a takze Polska wlaczona w jego wplywy , dziala wg tego samego schematu : mimo teoretycznej wielopartyjnosci de facto licza sie tylko dwie glowne partie , ktore dokladnie dziela kraj na pol. Dziela i wzbudzaja nienawisc miedzy ludzmi.
    W Stanach masz Demokratow i Republikanow, w UK Torysow i Labour , w PL PIS i PO – reszta to satelity. Podobne schematy sa w Niemczech , we Francji i gdzie indziej... Ludziom sie wydaje, ze “maja wybor”.
    Problem w tym, ze tak naprawde wszystkie te partie uprawiaja to samo i niewiele zmieni sie przy zmianie stolka.
    Smieszy mnie rzekoma “opozycja” – przerzucanie sie obelgami i oskarzeniami, a glowna karawana i tak jedzie dalej w tym samym kierunku, tyle ze objuczona innymi manelami.
    Ludzie, ktorzy stoja na czele partii to marionetki ludzi ze swiata finansow, koncernow, bankierow i ludzi , ktorzy naprawde rzadza swiatem. Nigdzie, naprawde chyba juz nigdzie na swiecie ( poza paroma dyktatorami jak Erdogan ) nie ma czegos takiego jak niezalezny polityk, ktory stoi na czele panstwa. To mrzonki. To sa ludzie wystawieni i oplaceni, kierowani i slepo posluszni ludziom, ktorzy stoja za nimi. I to nie jest Kaczynski za Duda czy Tusk za Trzaskowskim, czy ktos kogo zna sie z mediow.
    Tych ludzi nie widac i nie slychac, widac tylko marionetki.
    Dla przykladu podam ci postac Macrona.
    Facet wyskoczyl jak z pudelka nagle, jako przeciwwaga dla Marin Le Pen .
    Mlody , przystojny, nowoczesny jako przeciwwaga dla tradycji i zbyt narodowych tendencji partii Le Pen.
    I oczywiscie przy odpowiedniej kampanii znalazl szerokie poparcie i wygral.
    A jest to dziecko korporacji i bankierow, ktorzy go wypromowali.
    Jak tylko dorwal sie do wladzy, zaczal wprowadzac coraz bardziej represyjne i antyspoleczne ustawy, ktore wywolaly we Francji fale protestow na niespotykana skale. Trwaly tygodniami i miesiacami. Nie mozna ich bylo stlumic, wprowadzono wiec stan wyjatkowy, ale i to nie pomagalo. Ludzie wychodzili na ulice i zadali usuniecia tego pieknego wymarzonego prezydenta. Covid 19 skutecznie ucial te akcje i zamknal wszystkich w domach, bez prawa wyjscia, jaki mily zbieg okolicznosci dla Macrona.
    A teraz Macron wraz z Kanclerka ustalaja plan dalszego wziecia za morde i kontrolowania obywateli Europy.
    Takie protesty nie beda mogly miec juz miejsca.
    Nie mam jakos zludzen , ze nasi politycy ochoczo sie do tego przylacza.
    Wszelkie szarpanie nerwow nie ma sensu , trzeba robic swoje i probowac oddolnie.
    Tylko malymi akcjami, poprzez ludzka solidarnosc mozna cokolowiek zmienic , choc jest to bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Kitty!!!!
      Napisalas wszystko czego mnie sie nie chcialo.
      Wszelkie wybory to igrzyska dla ciemnoty. Gdyby bylo inaczej to wraz ze zmiana wladzy bylaby odczuwalna zmiana poziomu zycia, tymczasem wiekszosc krajow jedzie po rowni pochylej w dol.

      Co do odwiecznych pretensji Polakow nad Wisla, ze to emigranci im gotuja taki los to juz nie mam slow, bo najlatwiej wskazac palcem na kogos zamiast samemu uderzyc sie w piersi.
      Ja od 36 lat jak tu przyjechalam nie mam ZADNEGO polskiego dokumentu, raz jeden bylam w Polskim Konsulacie po smierci mojego taty kiedy potrzebowalam potwierdzenie zrzeczenia sie majatku.
      I wtedy pan konsul mi uprzejmie doradzil, ze moge wystapic o polski paszport konsularny:)))) popatrzylam jak na kretyna i powiedzialam ze "amerykanski paszport mi zupelnie wystarcza dla dalszego zycia".
      Nie wiem ale ludzie w Polsce mysla, ze my tu naprawde nie mamy co robic tylko onanizowac sie polskimi wyborami.
      Owszem jak ktos przyjechal "czasowo" na zmywak to pewnie sie interesuje.
      Osobiscie gdyby nie blogi to nie mialabym pojecia jak sie nazywa polski prezydent i tez byloby dobrze.

      Usuń
    2. To ja jestem ta ciemnota, bo jednak starałam się o wybór na prezydenta tego, co wprowadził w Warszawie kartę LGBT, sprzeciwia się całkowitemu zakazowi aborcji, popiera organizacje kobiece, zrównał w warszawskim ratuszu place kobiet i mężczyzn, jest otwarty na inne nacje, zamiast siedzieć na dupie w domu i nie przeszkadzać pacynce Kaczyńskiego.

      Usuń
    3. Abasiu do wszystkiego trzeba dojrzec w swoim czasie. Ja przez wiele lat bylam ciemnota ktora nie tylko glosowala ale podniecala sie kazdymi wyborami. Ostatni raz zaglosowalam cztery lata temu i wreszcie dotarlo do mnie, ze nie mam zadnego dowodu na to co z tym moim glosem zrobiono i na czyje konto go policzono. Dziwne, bo jak kupie marchewke to zawsze dostaje paragon:))) a tylko glosuje sie psu w dupe, bez zadnego zapewnienia, ze nasz glos trafil tam gdzie go wyslalismy.

      Usuń
    4. To ja jeszcze nie dojrzałam.

      Usuń
    5. Tu Star masz trochę albo i więcej racji. Bo jak uczciwie komisja liczy głosy będę wiedzieć dopiero, gdy się zatrudnię na żonę zaufania albo członka komisji. I wtedy będę wiedzieć, że w tej jednej jedynej komisji na szczeblu gminnym prawidłowo policzono głosy. A co dalej? Wszystko jest możliwe. Paragon. To jest pomysł.

      Usuń
  7. Kitty, ja bardzo wątpię, że nasz kulawy z Żoliborza z kimkolwiek, współdziała. Ten człowiek jest oderwany od rzeczywistości, nienawidzi ludzi i wszystkiego, czego nie zna, jedną z tych rzeczy jest ekonomia. Najlepiej wychodzi mu szczucie ludzi na siebie, a w Polsce to jest o tyle łatwiejsze, że Polacy jednak bardzo lubią nie lubić. Zgadzam się z Tobą, że w świecie funkcjonują podskórnie różne grupy interesów i to one kreują politykę. Tak samo jak zgadzam się, że demokracja bywa fikcją. Jednak ja naprawdę wolę proeuropejskiego, przestrzegającego pewnych reguł gry, uśmiechniętego i tolerancyjnego Trzaskowskiego, od nienawistnego, ksenofobicznego dziada, któremu marzy się dyktatura. Poza tym, uważam, że nawet jeżeli mamy niewielki wpływ na to co dzieje się w państwie, to rezygnacja z tego wpływu też nie jest dobrym pomysłem. Piszesz o tym, co wyzwala ludzką solidarność, to podczas tych wyborów się zadziało, nie na taką skalę, żeby PiS przegrał, ale jednak. Z drugiej strony, Hołownia, który budził u niektórych duże nadzieje, to jeszcze nie wszedł do polityki na dobre, a już się zeszmacił. PO była do bani, ale wolę tę partię niż PiS. Wolę każdego, kto zatrzyma tę krucjatę Kaczyńskiego, bo ten człowiek cofa Polskę o kilkadziesiąt lat. Ja PRL już żyłam i nie marzy mi się PRLpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he ,ja juz dojrzalam, przejrzalam i spadlam.:)

      Usuń
  8. Ja jestem z Kujaw, a ów bajacz o Kujawach jak o Syberii opowiada, gdzie tylko pola i prości ludzie...a tu u nas Trzaskowski wygrywa i to w cuglach!
    O Agacie nie wypowiem się, obiecałam sobie w urlopie nie przeklinać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do piątku było 'Bóg z nami, ch... z wami' jak śpiewa jeden mądry Młody człowiek, a wczoraj 'przekażmy sobie znak pokoju'. W link za nic nie wejdę, mam po kokardkę, ale tym kitem z kapliczką, madką- Polką i dwójką dzieci z chorągiewkami, to mi zaimponował. ZSRR z czasów, jak się jechało z Cisnej w Bieszczadach. Wszyscy rolnicy w wysokich butach i białych koszulach, tylko chorągiewek żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam pod wrażeniem. Nie dość, że bajka taka pikna, to jeszcze jak zadeklamowana. Mnie tam bardziej żal drugorekich chłopczyków, chorągiewki rzecz nabyta.

      Usuń
  10. Widzisz, jak to można się dziwnych rzeczy dowiedzieć. On lubi opowiadać takie bajki, ale ta o kapliczce i dziećmi z drugimi rękami, to mnie wyrwał z butów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem, nie byłam w stanie ogladać wystąpień Dudy, choć próbowałam, nie da się. Ale muszę dodac jedno - tyle się mówi o wyborcach 60 plus w kontekście negatywnym w tych wyborach, a ja, bedąc sama z tej grupy, znam tylko 3 osoby - tak, tak, - które zagłosowały na PAD-a, natomiast kilkadziesiat, które 'trzaskały'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród moich znajomych też prawie wszyscy głosowali na Trzaskowskiego. Wyłamała się moja przyjaciółka, której niby obóz rządzący się nie podoba, ale jednak Dudę poparła. I tego kompletnie nie rozumiem. Ze statystyk wynika, że największe poparcie dla Dudy było wśród osób 60+, na wsiach i małych miastach. Tam zdobył nawet do 63% głosów. Niestety.

      Usuń
    2. Rozłożyło mnie na łopatki stwierdzenie znajomej mojej przyjaciółki, że chociaz nie popiera PiS-u i PAD-a, to jednakowoż zagłosuje na niego, bo taki "wykształcony, przystojny i z Krakowa"... Trzeba to po prostu przeczekać, nie ma rady.

      Usuń
    3. I teraz wychodzi, jak ważna jest nauka plastyki w szkole. Estetyka, wzorce urody, proporce, dobry smak. Jeżeli ktoś uważa dudę za przystojnego, to na zajęciach z wychowania plastycznego spał. Albo ich nie miał.

      Usuń
    4. No każdy jakiś tam jest, ale na urodę mamy mały wpływ, więc tego bym się nie czepiała. Ja nie mogę patrzeć na Dudę przez to, jak jemu strasznie na twarz wychodzi paskudny charakter. Te małe świdrujące oczka, wypatrujące jakby tu podlać wazeliną. Noż kurna, gorsza wersja Maliniaka, a znajomej się podoba. To chyba na potwierdzenie przysłowia, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Ale powiem Ci, że Duda jest bardziej przystojny aniżeli znajoma mądra.

      Usuń