Szukaj na tym blogu

niedziela, 10 lipca 2022

Ci „biedni” faceci i romantyczne samarytanki


źródło: internet

Przypomniała mi się historia nieudanego związku mojej znajomej, więc Wam ją opowiem. Historia była banalna, a jej finał był do przewidzenia, ale znajoma nie zamierzała niczego przewidywać - poszła w romantyczną a zapomniała o rozważnej.

wtorek, 5 lipca 2022

Moje ulubione Jonaszki

autor: Justyna Grodecka
Dostałam dzisiaj przez WhatsAppa pytanie od przyjaciółki: "Basiu żyjesz i mam nadzieję masz się dobrze(?)" Żyję Elcia, ale co to za życie, gdy człowiek taki poobijany. Z drugiej strony, skoro mówi się, że życie się toczy, to nie ma się co dziwić, że obija. Miłego wtorku. Mimo wszystko - odpisałam szybko. 

piątek, 1 lipca 2022

Uwaga, robię reklamę

 

Och, ale się zdziwiłam. No nie wierzę, znowu mam taki kolor włosów jak w młodości. Tyle razy próbowałam i wreszcie się udało. Moje dotychczasowe przeboje z koloryzacją włosów opisywałam w  T Y M poście , więc jak czytałyście to wiecie, że w kwestii koloru częściej mi nie wychodziło, niż wychodziło. 

Moja fryzjerka doradziła mi farbę firmy Montibello. Skorzystałam z rady i jestem bardzo zadowolona.

sobota, 25 czerwca 2022

Natura kontra zidiociali propagatorzy ekonatury

Kilka dni temu ze snu wyrywał mnie jazgot piły albo kosiarki i smród benzyny. Jest wpół do ósmej. Zgrzytnęłam zębami i puściłam pod nosem nieładne: ożeż q...., znowu?! Niestety. Znowu odbywa się naprawianie natury, bo natura koniecznie musi być "eko", taka zwyczajna już nie wystarczy.  

Dzień zaczął się jak wiele innych.

poniedziałek, 20 czerwca 2022

Taka piękna niepraktyczność

Rozmawiałam dzisiaj z przyjaciółką o jej letniskowym domu nad jeziorem, w którym trwają właśnie porządki. Chwaliłam się, że ja znowu robię za podaj młotek, bo zachciało mi się szafek w łazience. Ela też się pochwaliła, że udzielała się w pracach domowych i wspólnie z mężem odnawiała wiklinowy fotel, który dałam jej przed wielu laty.

poniedziałek, 13 czerwca 2022

Zielono mi - kwiatki i rodzinne anegdoty

Widok z okna na mój kawałek świata

Na świecie dużo się dzieje, ale niestety nic dobrego. Dlatego, na ile mogę, ignoruję apokaliptyczne wiadomości. Uciekam w swój mały i bardzo osobisty kawałek świata. Zajmuję się tym na co mam bezpośredni wpływ i próbuję najlepiej przeżyć czas, który mi został. Nie jestem obojętna. Jestem bezsilna wobec ogromu zła zalewającego świat, więc ratuję trochę normalności wśród najbliższych mi ludzi. Staram się dawać innym to, co sama chciałabym dostać: życzliwość, uśmiech, pomoc, zrozumienie. To wszystko co dziś  mogę zrobić, na tyle mnie stać. Pewnie zauważyłyście, że moje wpisy dotyczą głównie mnie i moich bliskich, że coraz rzadziej poruszam trudne tematy, że unikam polityki. Robię tak, bo chcę gromadzić energię potrzebną do życia zamiast spalać się analizując nieludzkie poczynania polityków, którzy prowadzą świat ku zagładzie. Czy komuś moje wynurzenia są do czegokolwiek potrzebne? Nie wiem. Myślę, sądząc po sobie, że mogą się przydać. Mnie odnajdywanie kawałka siebie w innych ludziach daje poczucie wspólnoty, a dzięki doświadczeniom innych ludzi łatwiej mi zrozumieć też moje. Nie jestem unikatem, wiec może inni też tak mają. Jeżeli moja pisanina do czegoś się przyda to będę zadowolona, że na coś się przydałam. Po tej obszernej dygresji pora zacząć wreszcie pisać na temat podany w tytule posta.

środa, 8 czerwca 2022

Komplementy od moich chłopaków

 

Komplementy są miłe, podnoszą na duchu, więc rzadko kto ich nie lubi. Ja lubię, szczególnie te, które mają w sobie ziarenko prawdy. Ale... czasami komplementy otwierają nam oczy i nasza próżność pozostaje niezaspokojona. Tak było w opisanych poniżej przypadkach.