Tak jak napisałam w tytule, znowu jest powtórka z rozrywki, bo ta, której imienia nie wolno wymieniać, znowu skorzystała z okazji, żeby "nie czytać" mojego bloga i wystawić mi oraz moim komentatorkom laurkę. Dowiedziałam się o tym, bo pod moim ostatnim postem znalazł się komentarz z informacją, że ta, której imienia nie wolno wymieniać, mnie oczernia.
Jestem kobietą, która ma już życia popołudnie, ale starość ignoruję na ile się da. Tytuł bloga odnosi się do tego, że jeżeli popatrzymy na życie jak na górę, to ja już schodzę ze swojej góry, a kto chodził po górach wie, że schodzi się trudniej. Jednak smęcę umiarkowanie, bo wolę się śmiać. A że potrafię się śmiać również z siebie to powodów do śmiechu mi nie brakuje. Na blogu piszę o swoich i nie swoich potyczkach z życiem.
Szukaj na tym blogu
piątek, 4 marca 2022
poniedziałek, 28 lutego 2022
Pomagam, bo jestem człowiekiem
czwartek, 24 lutego 2022
Kto skąd ma sobie wyjąć kij i po co
Kiedyś byłam bardzo grzeczna i unikałam konfliktów, ale na starość się popsułam, o czym już niejednokrotnie tu donosiłam. Teraz mogę się chwalić, że kiedyś byłam dobrze wychowana, bo już od dawna nie jestem. Na domiar złego przyciągam niegrzecznych i psuję się coraz bardziej, bo trudno mi utrzymać język za zębami. Poważnie zaczynam się zastanawiać, jak to się dzieje, że w takich ilościach przyciągam wrednych frustratów. Powiadają, że swój do swego ciągnie, ale żeby aż tak??? Wredne baby mają nastawionego na mnie GPS? No nie wiem...
piątek, 18 lutego 2022
Na malarstwie się nie znam, ale lubię cieszyć oczy
Bardzo lubię żyć w zachwycie, więc interesuję się sztuką, czyli malarstwem też. Znawca ze mnie tyci tyci, ale nie zależy mi na byciu znawcą. Koneserzy mają wiedzę i krytyków, a ja wyłącznie własne oczy. Moje kryteria oceny są proste: podoba się - nie podoba się, porusza - nie budzi emocji. Lubię oglądać albumy, bo obraz wydrukowany na papierze jest lepszy niż ten na ekranie, ale tylko sieć zapewnia tak duży dostęp do twórczości różnych artystów, więc korzystam.
Jakiś czas temu pokazywałam na blogu akwarele Anity Nissenbaum, ponieważ chciałam podzielić się z Wami radością jaką mam patrząc na jej obrazy. Dzisiaj będzie ciąg dalszy z taką historią w tle.
poniedziałek, 14 lutego 2022
Znalazłam, ale... Że też zawsze musi być jakieś "ale"
środa, 9 lutego 2022
Łączę kropki i cieszę się, że przybywa foliarzy
Trudno, jestem konsekwentnie niekonsekwentna, bo zarzekałam się jak żaba błota, ale znowu poruszam te same tematy. Wracam do nich, bo są dla mnie ważne, chociaż do niektórych mam mocno ugruntowane obrzydzenie. Takim obmierzłym tematem jest covid i wszystkie związane z nim historie.
Jak wiecie czasami się izoluję, żeby nie zwariować z nadmiaru szczęścia jakie serwuje mi życie, bo mój świat wewnętrzny nijak nie potrafi się pogodzić z tym zewnętrznym i to mnie unieszczęśliwia.
wtorek, 1 lutego 2022
Z dobrymi chęciami lepiej nie przesadzać
| Obrazek znaleziony w siec |
- Po co pani to kupuje? Przecież to sama chemia.
- Boże, no jaka ja jestem głupia. Jakby mi pani nie powiedziała, to żyłabym w nieświadomości, że tak się truję - powiedziałam niezbyt uprzejmym tonem, bo tego dnia wyczerpałam już całe zasoby cierpliwości. Poza tym, byłam na siebie zła, że chcę się pocieszać niezdrowym jedzeniem.